poniedziałek, 21 marca 2016

Brown Steampunk Style Underbust Corset

Pora na recenzję trochę z innej bajki. Postanowiłam opowiedzieć co nieco o moim drugim gorsecie jaki miałam na sobie w życiu (pierwszy był plastikową porażką i już dawno został rozłożony na części pierwsze). Posiadam go już od dobrych trzech lat z hakiem, więc myślę, że śmiało mogę się podzielić swoim doświadczeniem.


Tutaj chciałabym podkreślić, że nie jestem specjalistką od gorsetów. To co tutaj napiszę, to tylko i wyłącznie moja prywatna opinia, a cała wiedza teoretyczna jaką posiadam pochodzi z różnych zakątków internetu. W związku z tym, jeśli popełnię jakieś gorseciarskie faux pas, proszę o wybaczenie i zwrócenie mi uwagi!



Pora teraz na słowniczek z pojęciami. Są z nieco innej dziedziny i przydadzą się tylko w tej notce, więc nie umieszczam ich w zakładce z pozostałymi pojęciami.



busk - przednie zapięcie gorsetu

swing hooks - haczyki umieszczone na busku i służące jako zapięcie
underbust - gorset niezasłaniający biustu
waist tape - tasiemka wszyta po wewnętrznej stronie na wysokości talii, zapobiegająca rozciąganiu się gorsetu


Dawno temu, w odległej galaktyce, firma Restyle postanowiła sprowadzić gorsety. I to nie byle jakie! Steampunkowe! Jak zobaczyłam nową dostawę to szczęka mi opadła i tak została: "Toż to czyste piękno!". Parę miesięcy później miała miejsce moja ulubiona kumulacja w roku, czyli urodziny + mikołajki + gwiazdka. Dzięki temu, że opowiadałam komu się dało o jednym z tych gorsetów, dostałam go w ramach grudniowego prezentu! I tak oto weszłam w posiadanie tego cuda.


Na przestrzeni tych lat nauczyłam się co nieco o gorsetach. Teraz na przykład wiem, że producent mojego steampunkowego underbusta, czyli firma corsets-uk, ma bardzo złą opinię. Mówi się, że ich ceny są wygórowane, zwroty produktu niemożliwe, a same gorsety mają kształt tuby i w ogóle nie podkreślają sylwetki.  Mój model rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia. Widziałam również dużo gorsetów tej firmy na zdjęciach klientów i muszę przyznać, że większość modeli jest okropna i nie warta złamanego grosza! Co do obsługi i ceny wypowiedzieć się nie mogę, bo jak już wspomniałam, mój prezent został zakupiony za pośrednictwem Restyle.

Przejdźmy teraz do recenzji gorsetu, który posiadam. Zacznijmy od konfrontacji trzech zdjęć:

Zdjęcie sklepowe producenta:corsets-uk
Zdjęcie ze strony Restyle. Produkt niedostępny od dłuższego czasu

Zdjęcia zamieszczone przez Restyle i corsets.uk są na tyle podobne, że można wrzucić je do tej samej kategorii i skonfrontować ze zdjęciami wykonanymi przez Mesię. Tutaj już na pierwszy rzut oka można zauważyć kilka różnic:

Zdjęcia wykonane przezMesię

  • kolor elementów wykonanych z ekoskórki w rzeczywistości jest inny niż na zdjęciach. Jest to prawdopodobnie wina oświetlenia, ale faktem jest, że te elementy tak na prawdę mają bardzo ładny brązowy odcień, który nie ma nic wspólnego z rażącą, ceglastą barwą zaprezentowaną na zdjęciach autorstwa Restyle. To jedyna różnica, która wychodzi na moją korzyść.
  • linia underbusta jest zdecydowanie przekłamana. Nie mam na to dowodów, ani nie chcę nikogo oskarżać, ale moim zdaniem autor zdjęcia numer jeden pokusił się o skorzystanie z usług najlepszego przyjaciela handlowca- Photoshopa. Efekt wysmuklenia talii do tego stopnia, jaki obiecuje nam producent, jest niemożliwy do uzyskania. Nawet po maksymalnym zasznurowaniu na szczuplejszej ode mnie koleżance, różnica między biodrami a talią nie jest tak silna. Uważam więc, że delikatnie mówiąc gorset nie należy do silnie modelujących.
  • trzecią różnicę można już zdecydowanie uznać za wadę. Na moich zdjęciach widać mocno odginający się busk, który zamiast trzymać się sztywno jak mu w fabryce przykazano, bawi się w udawanie literki "o". Nie wiem, jak mogę bardziej obrazowo to ująć, ale myślę, że da się dopatrzeć o co mi chodzi. Gorset miałam na sobie...może 6 razy i mam ważenie, że zapięcie coraz bardziej się psuje.

 Tak gorset prezentuje się na płasko po maksymalnym zasznurowaniu.
Zbliżenie na odkształcony busk.


Pięknie wykonane detale, trzymają się hardo, nie mam im nic do zarzucenia.

Odpinane paski. Bardzo praktyczne. Można o nie zaczepić np. ozdoby, lub pasek od torebki. Nie odpinają się samoczynnie.



 
Zbliżenie na swing hooks, które lubią niepostrzeżenie się odpinać...
Tył gorsetu wyposażony w mocną sznurówkę. Prostokąt materiału po lewej to panel kryjący. Jest to również plus, bo nie każdy gorset go posiada.
Zbliżenie na wzór na materiale

Wewnętrzna część gorsetu. Widać waist tape, czyli czarną, satynową tasiemkę i pętelki do pasków do pończoch.

Jeśli chodzi o wygodę, czyli jeden z najważniejszych aspektów noszenia gorsetów to...muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. Jest on dosyć ciężki, ze względu na grubą warstwę materiału i metalowe elementy. W porównaniu do innych gorsetów jakie nosiłam jest on niesamowicie sztywny. Z tych powodów czuję cały czas, że mam go na sobie i powiem szczerze, że ani razu nie wytrzymałam w nim więcej niż 4h. Dla porównania, w tym gorsecie jestem w stanie bez problemu wytrzymać cały dzień. Więc to nie jest tak, że wszystkie gorsety są z założenia niewygodne.  Z wyżej wymienionych przyczyn steampunkowy gorset zakładam raczej okazjonalnie.

Jako, że gorset nie jest od jakiegoś czasu sprzedawany przez Restyle, nie mam dostępu do dokładnej polskiej ceny. Na stronie corsets.uk widzimy jednak, że można go kupić za 55 funtów brytyjskich, czyli praktycznie okrągłe 300zł. Za taką cenę, możemy dostać porządny underbust uszyty na zamówienie przez jedną z polskich gorseciarek, a nie cacko chińskiej produkcji pokroju wyżej wymienionego. Zwłaszcza biorąc pod uwagę wady, które uprzednio wymieniłam.


Podsumowując:

Czy kupiłabym ponownie gdybym miała wybór? W życiu!

Czy jest wart swojej ceny? Zdecydowanie nie.

Czy produkt jest zgodny z opisem? Nie.

Plusy:

+piękny, robi wrażenie

+ dobry materiał, z którego gorset został wykonany

+pomysłowy projekt

+dobrze zszyty, nie niszczy się

+praktyczne elementy takie jak: odczepiane paski, oczka na pasy do pończoch, panel kryjący, waist tape

Minusy:

- niewygodny

-ciężki

- odpinający się busk

- odkształcony busk

Mam mieszane uczucia co do gorsetu. Z jednej strony denerwuję się za każdym razem jak mam go na sobie, z drugiej strony jest na prawdę piękny i jestem bardzo dumna, że go posiadam. Na zdjęciach prezentuje się wytwornie, na żywo również robi wrażenie (tak długo jak ktoś nie zauważy odkształcającego się busku...). Myślę, jednak, że gdyby steampunk był stylem, którym inspirowałabym się częściej, zdecydowanie kupiłabym sobie lepszy model. Wniosek? Nie macie-nie kupujcie.


Ocena:2/5