środa, 2 marca 2016

Sukienka L510

 Pora zrecenzować mój pierwszy w życiu ciuch w stylu lolita fashion. Jest to sukienka o wdzięcznej nazwie L510 w wersji niebieskiej, a oto jej historia:

Przeszło rok temu zdecydowałam się na bardzo ważny krok życiowy. Pierwsze zakupy przez internet ze sklepu spoza Europy! Zdecydowałam się na sukienkę, którą posiadała już moja przyjaciółka. Wraz z jej pomocą złożyłam zamówienie. Kosztowało mnie to dużo stresu, (w końcu to wielkie wydarzenie, taki zakup!) ale paczuszka bez żadnych przygód trafiła do mnie cała i zdrowa. Cena była bardzo niska, bo po przeliczeniu z jenów wyszło ok. 80 zł. To były jeszcze te piękne czasy kiedy Bodyline nie liczyło sobie za wysyłkę...Obecnie sukienka kosztuje 115 zł, a po doliczeniu podatku i tańszej wysyłki wychodzi 165 zł.
Tak prezentuje się na zdjęciu producenta. Zamówiłam wersję błękitną, czyli sax. 

To zobaczyłam po otwarciu paczuszki:

Zrobiła na mnie bardzo dobrze pierwsze wrażenie...I drugie..I trzecie! Za każdym razem jak ją zakładam jestem w pełni zadowolona z zakupu!
Sukienka jest uszyta głównie z bawełny, przez co jest mięciutka w dotyku. Całą wierzchnią warstwę pokrywa print w różyczki i kropeczki.
Wnikliwy obserwator dostrzeże błąd w nadruku. Po błękicie sukienki błąka się parę zagubionych, bordowych punkcików. Widać to tylko jeśli się bardzo dokładnie przyjrzy. 
Spodnia warstwa uszyta jest ze zwiewnego szyfonu i zakończona potrójną falbanką.
Rozmiar można regulować za pomocą wiązania gorsetowego umieszczonego na plecach. Dzięki gumce, ubranie z łatwością dopasuje się do sylwetki.

Sukienka dodatkowo zapina się na suwak. Jest on trochę złośliwy, bo lubi się rozsuwać tak na 2cm. Na szczęście doszycie haftki załatwiło sprawę.
Ramiączka przymocowane są za pomocą guzików. Można zapinać je na jedną z dwóch dziurek. 

Kiedy zerkniemy pod wierzchnią warstwę sukienki, odkryjemy cztery zaawansowane technologicznie urządzonka, za pomocą których można osiągać taki oto wyszukany efekt:

Marszczenia można wyczarować zarówno z przodu jak i z tyłu.


Prócz odpinającego się zamka, mam jeszcze jeden zarzut. Tuż po odpakowaniu, sukienka pokryta była mnóstwem malutkich niteczek, luźno sobie leżących to tu to tam. Na szczęście po pierwszym praniu ten problem zniknął. Mimo to, niteczki czasem pojawiają się na sukience, niestety wtedy wymagają obcięcia. Zdarza się to jednak stosunkowo rzadko i w niczym nie przeszkadza.






 W oryginale sukienka posiadała jeszcze waist ties, ale odprułam je, żeby zrobić kokardę na głowę. Wyszło jak wyszło, ale kiedyś trzeba ujarzmić maszynę. Aktualnie jestem mocno początkująca.


Moja pralka ma tryb "pranie ręczne", więc mogę wyprać sukienkę w ten sposób kiedy jest potrzeba, bez konieczności prania chemicznego. Jeśli nie posiada się pralki z taką funkcją, polecam po protu tradycyjne pranie ręczne. Sukienka powinna to bezproblemowo przeżyć.

Podsumowując:

Czy kupiłabym ją ponownie gdybym miała wybór? Tak

Czy jest warta swojej ceny?  Tak

Czy produkt jest zgodny z opisem? Tak

Plusy:

+  Przyjemna w dotyku i w noszeniu bawełna

+ Możliwość marszczenia dołu sukienki

+Taniość! 

+Brak konieczności czyszczenia chemicznego

Minusy:

-Zamek wymagający interwencji

-Pojawiające się niteczki

Mam tę sukienkę od ponad roku i sprawuje się świetnie! Nie straszny jej deszcz, ani domowe pranie.  Logiczne jest, że mam do niej sentyment bo to moja pierwsza lolicia rzecz, ale śmiem twierdzić, że moja miłość jest jak najbardziej uzasadniona.

5/5!




Gościnnie mój pokój.

8 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że czasy dobrych, tanich keicek na BL wrócą...

      Usuń
  2. Ta sukienka, to stary dobry Bodyline, zanim ta firma zaczęła iść totalnie na masówkę. Jest rzeczywiście zaskakująco ładna i przyzwoitej jakości.
    No i pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Patrząc na rosnące ceny i coraz rzadsze promocje, też się boję że za niedługo czasy kupowania z BL się skończą:/

      Usuń
  3. Zastanawiałam się nad nią kiedyś, ale trochę się Bodylajna jednak boję (chociaż kilka rzeczy posiadam). W środę biorę się za recenzowanie bodylajnowej sukienki u siebie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jej nie ma. Ciekawe czy wróci na stronę BL...Jakbyś kiedyś wypatrzyła to kupuj! Polecam!

      Usuń
  4. Naprawdę udany pierwszy zakup :) Bodyline ma w swojej ofercie ciekawe rzeczy, trzeba tylko wiedzieć co wybrać. A co do jakości, no cóż: za 80-100zł można kupić sukienkę w zwykłej sieciówce typu H&M, jakość mniej więcej ta sama, za to krój/design znacznie mniej skomplikowany ;)
    Mogę wiedzieć ile masz lat? Na tym zdjęciu wyglądasz na jakieś 13, natomiast na zdjęciu z Alicjową torebką znacznie dojrzalej. Czuję się skołowana :^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż...ta magia lolity xD Mam 18 lat.

      Usuń